Co dzieje się z pielęgniarkami ?

Kiedyś było mi szkoda pielęgniarek miały dużo pracy a płaca była słaba. Od jakiegoś czasu słyszę mocną krytykę na ich temat, mianowicie że wcale nie zajmują się pacjentami, chory potrafi leżeć kilka godzin zanim nie przyjdzie ktoś z rodziny żeby go ogarnąć. Brak empatii, wieczne zmęczenie, muchy w nosie, udawanie lekarzy a wiedzy zero, takie określenia słyszę . Przykre, znam pielęgniarki co pracują w 3 placówkach zarabiając bardzo duże pieniądze a z tego co opowiada to wcale się nie przepracowuje i tak na prawdę w żadnej placówce nie daje z siebie 100% czyżby od dobrobytu w głowach się poprzewracało czy o co chodzi czy to wina systemu ? ps. Znam też pielęgniarki które są niczym anioł stróż więc nie jest tak że wrzucam wszystkich do jednego wora ale ostatnio bardzo dużo negatywnych opinii do mnie dociera na ich temat. Pozdrawiam

Odnośnie tego komentarza. Czy Panie pielęgniarki są automatami? Niech Pan, czy Pani piszący ten komentarz, przyjdzie na 1 tydzień do pracy na jakimkolwiek oddziale, to zobaczycie jaka to "lekka" praca. Najlepiej krytykować i poniżać. Czy nie prawda? Pozdrawiam wszystkie pielęgniarki. Nie przejmujcie się głupimi komentarzami.


W pełni podzielam opinie na ten temat, miałem przyjemność a zarazem nie przyjemność być pod ich opieką.

To fakt.Znam aktywną pielęgniarkę...oj jaja zmęczona osmiu pacjentów na oddziale na cztery pielęgniarki no a po godzinach inna przychodnia .
Nie lubię zaglądać w nie swoje portfele ale tak nsxeks na chlebie brakuje

System pozwala miejsce pracy staje się domem praca z opcją snu w nocy ale praca

Nadmiar pieniędzy uderza do głów pielęgniarek

Masz rację! Po pobytach w szpitalu ,bylam na 2 ooddziałach zaczęlam bać się o własne zdrowie.Jeszcze pielęgniarki ,ktore pracują na umowach sa w porzadku.Najgorzej jak przychodzą pielegniarki na dyżury na zleceniach.Nie orientuja sie w pacjentach,dobrze jak pacjent jest przytomny i pyta co chca zrobić.Tego nie powinno być.Mlode panie magisterki sabardzo zarozumiałe ,brakuje im empatii.Przykro patrzec i słuchać jak do starszej osoby zwracaja się na ty i bez szacunku .Naprawde źle się dzieje, nawet nie ma do kogo iśc na skargę, bo naczelna pielęgniarek nie lepsza.Chyba wszyscy zauważyli ,że wraz ze wzrostem wynagrodzeń opieka pielęgniarska pogorszyła sie.Co jest ze sprzataniem w tym szpitalu, czy ktos nad tym panuje, bo talerze stoja na salach caly dzień.

Pielęgniarki to proszę pana teraz są panie magister i z byle pierdołą nie będą latać do pacjenta. Trochę szacunku i wiele pieniędzy sobie jedynie życzą.

Podobnie jest w innych zawodach, dla równowagi należy też rzec coś o pacjentach, tu też są interesujące "przypadki". Osoby pracujące w tym zawodzie są takie same jak my Polacy, jaką jesteś wobec obcej osoby, jakimi są inni w rodzinie, twoja córka, żona itd.

Możesz wyjaśnić co ma dać ten temat, podaj imię i nazwisko i czekaj na pobyt w szpitalu, przekonasz się jak jest.
W każdym zawodzie pracują różni ludzie, w szkołach urzędach itp.
Nudzi się na kanapie , mama podawała bobofrut z gówienkiem, weź poczytaj jakaś książkę może jeszcze czas na poprawę

miły i kompetentny personel medyczny to Panie z Poradni K na ulicy kolejowej ..

Jak pracuje się na kilka etatów to wiadomo jak to wygląda.

pielęgniarka ma cały oddział do ogarniania a nie skakać cały dyżur nad jednym pacjentem jak źle to do prywatnego szpitala zapłać kilka tysięcy i będa skakać nad tobą

Niestety taka rzeczywistość,zupełny brak empatii,może dlatego,że nie mają teraz w wyposażeniu kanap i są zmęczone.

Zapraszam na oddział połóż się a zobaczysz. Oddziałprawie 30 pacjentów 2 pielęgniarki plus oddziałowa która nie pomaga, zachowuje się jakby w biurze pracowała. Dziewczyny latają robią co mogą ale niestety nie są robotami i się nie rozerwą a jak rodzina pomoże to chyba nic się nie stanie. Patrząc z boku to na pacjenta nie mają czasu. Tam nie ma zarządzania od góry. Jak można nauczycielkę zrobic przełożoną pielęgniarek to śmiech na sali. I mówią o wysokiej jakości opieki .

Nie będę bronić wszystkich bo różnie jest ale moi drodzy postawcie się w naszej sytuacji, oddział zabiegowym, pacjentów około 24-28 , dwie pielegniarki czasem trzy plus oddziałowa. Zlecenia, tomografie , badania, operacje, pampersy, toalety chorych, leki doustne, w między czasie wypadnie reanimacja lub konsultacje, przyjęcia, wypisy, pobrania krwi plus opisówki w komputerze, rozdanie posiłków i jeszcze wiele by wymieniać. Jest brak personelu , szpital nie chce zatrudniać, więc ludzie kochani trochę więcej zrozumienia. Ja się mogę zamienić i oddać swoją wypłatę bo niestety tyle co w telewizji opowiadają to ja nie zarabiam. To ja pakuję w worek Twoją mamę, tatę, babcię, siostrę itp to zostaje w mojej psychice, to ja myję dupkę a Ty jako rodzina stoisz obok i drygujesz a do szpitala oddajesz rodzica zaniedbanego czasem niedożywionego , nie dopilnowanego. Ja Ciebie nie oceniam ale Ty już moją pracę tak. Chociaż bym chciała to i tak się nie rozerwę. A czasem żeby nie te pielęgniarki które trują dupę lekarzom bo coś z pacjentem się dzieje to nawet by do was nie zajrzeli i o nic się nie zapytali co niektórzy.

Niech zarabiaja jak najwiecej pielegniarki ale kultura i szacunek musi być do pacjenta a na NFZ jestes traktowany jak robak jak smieć zwykły i to jest przykre . Ja rozumiem ze tysiac pacjentów sie przewija dziennie ale nie zwalnia to do godnego traktowania . Widziałem wiele sytuacji czekajac po kolejkach do "Pani Doktor" i oni widza do kogo moga podskoczyć a do kogo nie , przykre to , kasa nr1 a reszta won takie podejscie no ale coz karma wraca , ale nie wszyscy

Powinno być wśród porsonelu medycznego jak u kierowców,odpoczynek przymusowy.

Są przemęczone z nadmiaru pracy kilka pod etatów jak można dobrze wykonywać opiekę.

jak nie rozumiesz o co chodzi, to zażalenia do pani polonistki że nie nauczyła czytać ze zrozumieniem to właśnie twój wpis nic nie wnosi jedynie obnaża twoją "mądrość"

Anka .... zgadzam się z Tobą. Panie z Poradni K przy Kolejowej to bardzo, bardzo, ... mile i kompetentne osoby. Zawsze służą pomocą i radą. Serdecznie je pozdrawiam.

To wszystko przez seriale i lansowaną w telewizji wizję szpitala (szkoły, policji, prokuratury itd.) jak powinno być wedle marzeń. Niektórzy biorą to na serio i potem po przyjściu do powiatowego szpitala czy rejonowej przychodni jest szok, że marzenie odstaje od tego co w realu.

No to teraz proszę sobie też pomyśleć O nauczycielach- 30 uczniów w klasie na 1 nauczyciela. Na oddziale są 2 pielęgniarki + oddziałowa.

Piszecie o pielęgniarkach zobaczcie jak w Szpitalu szybko zostaję się kierownikiem.3 nowych.

Ela uczniowie są chyba zdrowi fizycznie,nie musisz pomagać wstać,pomoc jeść itp.masz ok 30 uczni którzy siedzą w ławkach i sluchaja,więc nie narzekaj.

Ela ,powaliło Ciebie?

Widzę ból dupy o zarobki pielęgniarek. Idź się ucz kto ci człowieku broni?

Gdzie mój komentarz odnośnie chirurgii,pielegniarki tam oddziałowej i naczelnej?????

No tak tu i tu po 30 starzy denerwują pielęgniarki, młodzi nauczycielki niemniej łączy ich jedno każdy nie chce być tam gdzie jest i uprzykrza życie tym z drugiej strony.

Za wydanie posiłku na sali odpowiedzialne są pielęgniarki. Jeśli Pani ma dietę płyną a dostanie obiad to kto tego pilnować ma pielęgniarka czy pani od sprzątania. Od 22 zapomnij żeby Ci w czymś pomogły bo one teraz mają inną pracę i proszę iść na sale nie ma chodzenia żebyś czasem nie zobaczył jak odpoczywają i o czym mówią, drzwi przymknięte że nie wiadomo gdzie kogo szukać. Tak samo jak wylewanie moczu pacjenta też obowiązek pielęgniarki a nie pań sprzątających cały dzień z pełnym workiem a jak zwrócisz uwagę to zaraz ktoś do Pana przyjdzie trzeba znaleźć inną od brudnej roboty bo ona jest chyba jakaś inna aby pomoc, ale one są przecież aniołkami w swoich fartuszkach niczym lekarki,szkoda że nie które jak aniołki ale Charliego, co nie które jak laleczki ale Chucky. Nigdy więcej pod opieką tych Pań człowiek leży jak za kare.

Bardzo szybko ? nazywa się ich raczej koordynatorami, bo wtedy nie trzeba mieć wyższego wykształcenia, a pieniądze dostają ogromne.
Dla pacjentów w ochronie zdrowia nie ma środków, za to nikomu niepotrzebne stanowiska powstają jak grzyby po deszczu.

Większość pielęgniarek to emerytki .Gdyby tak było ciężko to by nie pracowały w wieku 60-67 .Blokują etaty młodym i utarło sie powiedzenie.ze młodzi nie uczą się w tym kierunku.Najwyzszy czas panie emerytowane pielęgniarki ustąpić miejsca młodym.

A ja im wszystkim współczuję i za żadne skarby bym nie zamieniła swojej pracy na ich. I sądząc po komentarzach to niektórzy chyba sami sobie odpisują i oczerniają te dziewczyny. Leżałam na chirurgii na sali z kobietą nie w pełni świadomą gdzie się znajduje, w czasie tego pobytu rodziny u niej zero a pielegniarki nie wszystkie ale większość bardzo sympatycznie do niej podchodziły. Zmieniały pampersa, jak krzyczała nie zawsze przyszły ale ona jęczała cały czas. A lekarz był tylko na obchodzie niestety, nawet sie nie zainteresował. I teraz tak sobie myślę że one obrywają od nas pacjentów, od lekarzy też byłam świadkiem jak się wydarł na obchodzie nie dość że na pacjentkę to i na pielegniarki i od oddziałowej. Naprawdę trzeba miec psychikę i nerwy. A te na zlecenie to czasem tak sie odezwą że ona to tu z Moniek i ona tu tylko dzisiaj i nic nie wie wiec proszę nie pytać. A opinię psujemy wszystkim a nie wszystkie są złe. Tak samo jak w każdym zawodzie a jak dochodzi zastraszanie to one potem odbijają pałeczkę na pacjencie niestety.

Na ginekologii trzeba sie drzeć, nie krzyczeć, aby pielegnarka przyszła/

A ja uważam że każdy jest świadomy jaką pracę wybiera.
Mamy nie zadowolone pielęgniarki jak oo. Kasjerki.
Pielęgniarkę to męczy pacjent a sprzedawcę klient.
Więc dziewczyny siedzieć w domu

Szpital niech się weźmie za Sor tam to osoby które pracują to jakby za karę i to można wymieniać na paluszkach nie wiem idą pracować jako lekarz,pielęgniarka/sanitariusz to pracuj wykonuj swoje obowiązki jak się należy bo za to dostajesz wynagrodzenie a jak nie to zmień pracę siedź w domu daj szansę innym....

Dlaczego dyrekcja i ci wszyscy pozal sie..... nie szanują pielęgniarek i personelu medycznego,pacjentów. Pacjent dla nich to takie zlo,że przychodzi na wizyte i chce czekając usiąść,zdjąć wierzchnie okrycie nie kładąc go na podłogę jak kiedyś.Jeszcze duzo problemów np.w poniedziałek rano idąc do szpitala kolejka do laboratorium na dworze aż na dole,wychodząc tak samo po godzinie ludzie stali na dworze i mrozie. Pozatrudnuane są pielegniarki nie wiem skąd, które nie orientują sie w pracy. Przychodzi taka z kroplówka i jak sie pytam to coś nowego ,bo już jedna miałam jak zawsze , pielęgniarka wyszła i chyba sprawdziła dopiero dobrze zlecenia.Potem przyszła i zabrała kroplówkę mówiąc, że ona normalnie sie pomyliła.Dobrze ze sie zapytałam,a to że ona przyjeżdża na 24 godz na zlecenie to jej nie usprawiedliwia.Gdzie nasze stale pielegniarki,które znają oddzial,pacjentów i są odpowiedzialne?Trzeba zrobić z tym porzadek chyba,bo inaczej to "pakowanie do worka" będzie częstsze. Chciałam porozmawiać na ten temat z dyrektor ale do niej sie nie mozna dostać,więc piszę to.Wysylano mnie do naczelnej,ale już kiedyś u niej byłam w innej sprawie i doszłam do wniosku że ona w niczym sie nie orientuje.

Pani dyrektor z kadra zrezygnowała z pomocy opiekunów sanitariuszy bo są zbędni na oddziale wystarczą 2pielegniarki na 30 pacjentów i one mają zrobić wszystko zaczynając od toalet śniadań badań i najważniejsze opisów w komputerze bo tu ma się wszystko zgadzać nie ważne że pacjent sam nie da rady zjeść, umyć czy przebrać,

W tym szpitalu jest bardzo zla organizacja pracy. Niby są komputery a na SOR-e dalej drukują oświadczenia jak 5 lat temu.Z dokumentacją szpital sie cofa. Dlatego chyba administracji ciągle przybywa.Szkoda,że na oddziałach tak malo pielęgniarek zatrudnionych na stałe,dzieje sie to że szkoda dla pacjenta.Uwazam ,że w tym zawodzie nie może być ludzi wpadających na dyzur dorobić sobie,a co z odpowiedzialnością.Pani dyrektor powinna o tym pomyśleć tu chodzi o zdrowie i życie ludzi.

Kiedyś na oddziałach byli opiekunki .Co się stało?Dlaczego ich pozwalniano.Przy tak małej obsadzie pielęgniarek one wykonywały bardzo dużo pracy, zabierały pacjentow na badania, odnosili materiał do badań itp.Uważam ,że powinno się wrócić do tego.

Mam wrażenie że naszym pielęgniarkom w szpitalu pacjenci przeszkadzają. Doprosić się o pomoc ciężko, brak empatii na porządku dziennym. Przykre bardzo

Ale na nocny dyżur nawet pościel swoją i piżamy przynoszą z domu,a na łóżka, żeby było na czym spać robią zrzutkę i kupują same,bo szpital już im tego nie zapewnia,i weź zapukaj i taką obudź,to dopiero udzieli ci pomocy

Czytam i nie mogę uwierzyć co niektórzy wiedzą o pielęgniarkach.Obojętnie jakie wykształcenie i szkolý skończone ale zatrudnienie w oddziale.Przy łóżku chorego wszystkie mają takie same obowiązki.Funkcje to zakres inny.Młode koleżanki nie chcą pracować na oddziałach ciężkich-wymagająvych ustawicznej uwagi.Pretensje że ktoś nie przychodzi -jak to zrobić przy 30-40 chorych jak są dwie.Ogrom czasu wymaga dokumentacja to system zrobił punty-limity itd.Gdzieś tam jest chory-pielęgniarka "latająca".Problem znam bo sama byłam tzw.dla systemu starego typu.Byłam też pacjentką i przed samą emeryturą.Dobrze że rozumu mi nie odebrano bo z bezsilności mnie trafiało.Personel jak to personel i proszę mi wierzyć prawdziwe Anioły były tam gdzie życie wisiało na włosku.Zgadzam się umowy zlecenia nie powinny być bo nie zna się problemów dziś tu jutro tam.Mnie też rodzina pielęgnowała przy Aniołach ogromnym wsparciu.Nie liczcie pieniędzy komuś niech bliscy mają w tym zawodzie swoich bliskich po 5-latach nauki +2 latach specjalizacji wtedy powiecie gdzie i jak pracują.Starsze jak ja i koleżanki pracujące już wyczerpały swoje siły -czas.Garstka jeszcze jest i ich serdecznie pozdrawiam. Proszę wybaczyć tekst i słowa.Mój zawód to balansowanie na linie pomiędzy życiem a śmiercią Pacjenta lub Swoim.

ja nie wiem co wam z tymi 2 pielęgniarkami na 30 pacjentów, jak ostatnio byłem w szpitalu co prawda ni w grajewie ale porodówka na mazowszu to więcej pielęgniarek niż pacjentek, masakra. Nie jest to wymagająca praca gdy jesteście w stanie przepracować 300-400h miesięcznie, nie oszukujmy się. Poza tym jesteście "podwykonawcami" lekarzy, na nich spoczywa o wieeeele większa odpowiedzialność.

Może dobrym sposobem byłoby zatrudnienie opiekunów medycznych, na pewno pielęgniarkom to by pomogło, a i pacjent byłby zadowolony,bo nie do każdego rodzina przyjeżdża często.

Tu nie chodzi o podwyżki,zawsze tak było.Moim zdaniem to zależy od człowieka.Pamiętam nawet kilkanaście lat temu u nas na oddziale wewnętrznym panie pielęgniarki były bardzo niemiłe,z tego co się orintuję nadal tam pracują.A znów na oddziale zakażnym kobiety z wielkim sercem,miłe,spokojne ....Niektórym w ogóle uderza do głowy fakt,że jest pielęgniarką,a ty pacjentem,no to kim ty jesteś pacjencie?

Trzeba poleżeć w szpitalu aby wydać opinie , niestety mam bardzo negatywną . Jedna mi powiedziała że czekolade to sama sobie kupi , sugerowała..

Czekoladek mają po dziurki w nosie, niech biorą się za robotę, bo mają dobrze płacone

Byłam w szpitalu na wewnętrznym,przykre jak bardzo zmieniło się na gorsze. To już nie są pielegniarki dla pacjenta,to są Panie pielegniarki..

Słyszałam że obecna Pani dyrektor pozwalniała doświadczone pielęgniarki z powodu że poszły do sądu pracy,zostały tylko te które pracują na pełny etat i nie może zwolnić. Ale to chyba jest dyskryminacja do udowodnienia.

A może pora radnym tyłki ruszyć i zobaczyć co się dzieje w szpitalu, gdzie mówią że jest wszystko dobrze itp chyba wizualnie , a opieka jest marna na 30 chorych 2 pielegniarki masakra jakaś .Gdzie opiekunowie którzy mogli doglądać pacjentów którzy tego potrzebują, w innych szpitalach dalej są opiekunowie tylko w tej fabryce kasy nie ma .Mam nadzieję że te rządy PiS kiedyś się skaczą w tym miasteczku, tylko czy ktoś tu jeszcze pozostanie , bo na pewno nie mlodzi ludzie.

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.